W zeszłym roku postanowiliśmy spróbować odrestaurować stary krzyż stojący przy naszej Kaplicy.Celem było uzyskać wygląd najbardziej zbliżony do pierwowzoru. Zdawaliśmy sobie sprawę ,że będzie to trochę kosztować. Dzwoniłam do dwóch firm , ale nie byli zainteresowani jak zobaczyli zdjęcie,  w jednej z firm usłyszałam ,że jak zdrapią farby to on się cały rozleci, że te farby go jeszcze trzymają. Z ratunkiem przyszła rodzina Sacha, która powiedziała, że ma w rodzinie osobę ,która zajmuje się malowaniem obrazów, odnawianiem kościołów i że się na tym zna.I tak ściągnęliśmy na wstępną rozmowę Adama Dziubę z Kadłuba Turawskiego.1

Adam od początku mówił, że pracy jest bardzo dużo, nie potrafi powiedzieć na 100 % czy uda się odzyskać dawny blask. Największym problemem było kilka warstw farby.Uzgodniliśmy ,że najpierw będzie powoli usuwał właśnie tę farbę i będziemy obserwować co się będzie działo. Jeżeli rzeczywiście ubytki byłyby bardzo duże , to byłoby to wszystko uzupełnione cementem oraz pomalowane na kolorowo. W przeciwnym razie będzie próbował odrestaurowywać tak, żeby uzyskać ten stary wygląd. Rozmawialiśmy także z proboszczem, któremu powiedzieliśmy ,że Adam twierdzi, że krzyż powinien być szary, żeby było widać cały kamień i wtedy proboszcz nam odpowiedział ,że dobrze Wam mówi , bo piaskowca się nie maluje.No i rozpoczęły się roboty. Pierwsze to usunięcie farby. Ubytki były duże, ale Adam powiedział, że nie jest to stan beznadziejny tylko ,że teraz najbardziej mozolna praca przed nim bo skucie całej zaprawy cementowej. Tygodniami podjeżdżałam pod krzyż jak on tam stukał , zawsze mi tłumaczył jeszcze to muszę wydłubać , potem tamto, a nie mogę nigdzie mocniej stuknąć.Przez to wydłubywanie cementu zaczęły się odkrywać napisy  z początku zupełnie nieczytelne.Jak został tren odzyskany? Otóż na szybie Adam pisał w odbiciu lustrzanym to co można było przeczytać , było dużo luk, wtedy wspólnie P. P Paweł Mrozek oraz rodz. Sacha pouzupełniali litery, które brakowały na szybie.  I tak na krzyżu znajduje się tren  Jeremiasza.  .Dalsze prace to odsolenie metodą migracji soli oraz uzupełnienie ubytków.Odrestaurowane zostały pięknie aniołki, które miały duże zniszczenia, jeden nie miał główki, była tam główka lalki, brakowało też rączek, dorobione zostały złote kielichy oraz przemalowana została na kolory Matki Boskiej Bolesnej figurka zza szyby, którą zakupił Marian Sacha.Następnie Adam zaproponował nam złocenia , bo już wiedział, że krzyża nie trzeba malować i będzie osiągnięty cel ,który sobie założyliśmy. Koszt samych płatków złota to około 1000 zł.Przedyskutowaliśmy to i zdecydowaliśmy ,że złocimy , a o koszty będziemy martwić się później.Na sam koniec krzyż został nasycony impregnatem.Trwało to długo , ale efekt jest naprawdę zadowalający, pięknie zostało odkryte piękno kamienia, który w szczególności na dole ładnie przebarwia się na taki żółtawy kolor.Cieszę się ,że wszystko się udało, bo ten końcowy efekt , który uzyskaliśmy nie był taki oczywisty w trakcie prac, jak obserwowałam te dziury i całe odpadające połacie .

 Dziękuję przede wszystkim Wam drodzy mieszkańcy za to ,że uwierzyliście ,że to co robiliśmy przyniesie efekt, za Wasze datki na ten krzyż. Szczerze nie liczyłam ,że uda mi się zebrać taką kwotę od Was jaką zebrałam. Ale jak zwykle stanęliśmy na wysokości zadania i cały krzyż jak i malowanie kaplicy oraz tablicę informacyjną ufundowaliśmy sami. Dziękuję wykonawcy Adamowi Dziuba za to ,że podjął się tego zadania oraz ,że pięknie je wykonał. Dziś mogę powiedzieć ,że to była dobra decyzja, oddaliśmy krzyż na kilka miesięcy w naprawdę dobre ręce.

Koszt renowacji Krzyża – materiały + robocizna  – 4900 zł

 Takie prace dokładnie były wykonane przy krzyżu oraz użyto takich materiałów

 

1. USUNIĘCIE FARBY. Do usunięcia farby użyto rozpuszczalnika spirytusowego z terpentyną
2. SKUCIE ZAPRAWY CEMENTOWEJ ( ubytki w krzyżu były kiedyś uzupełnione zaprawą cementową, dolna część otynkowana)
3.ODSOLENIE METODĄ MIGRACJI SOLI DO ROZSZERZONEGO ŚRODOWISKA. Wykonano okłady z ligniny nasączonej wodą destylowaną
4. UZUPEŁNIENIE UBYTKÓW. Do uzupełnienia użyto zaprawy cementowo-wapiennej ( BIAŁY CEMENT 52,5 R, CIASTO WAPIENNE, PIASEK KWARCOWY 0,1 – 0,3 mm, PRIMAL E330 s, do zaprawy zamiast pigmentów zostały użyte farby TEMPERA FINE firmy MAIMERI)
5. ZŁOCENIE . (Mikstion olejny firmy MAIMERI, złoto płatkowe 23K)
6.HYDROFOBIZACJA. Krzyż został nasycony impregnatem SARSIL H-14 R

7.ODRESTAUROWANIE ANIOŁKÓW (dorobienie brakujących części, pomalowanie, polakierowanie)

Rozliczenie :wpłaty od mieszkańców    – 3929

                      Przeniesione ze zbiórki na malowanie kaplicy  – 103,83

                      Pieniądze sołeckie –  wpłaty za wynajem  – 567,17

                      Moje pożyczone  prywatne  -300

Razem –   4900                                                    

 

 


Comments are closed