W dniach 17-19.10.2013 brałam udział razem z Norbertem Wildau oraz Marianem Sacha w szkoleniu zorganizowanym przez Staniszcze Małe w ramach małego  projektu „ Szlakiem odkrywców Doliny Małej Pawnwi” Przeczytałam o tym naborze w internecie i nie zastanawiałam się ani chwili, jak dowiedziałam się ,że chodzi o Questing.

Z Questingiem pierwszy raz zetknęłam się podczas podróży studyjnej  2 lata temu w Lanckoronie. Już wtedy przyjechałam z broszurą   i marzyłam by może kiedyś coś takiego napisać dla Rzędowic.  Teraz gdy natrafiła się okazja by móc przejść szkolenie z tego, to stwierdziłam ,że teraz albo nigdy. Zapisałam także dwóch naszych panów, którzy wiem ,że jeżeli podejmę się tego pisania oni mi na pewno pomogą przede wszystkim od strony praktycznej, wynaczając dokładną trasę , szukając szczegółowych punktów i ….wspierając na duchu….przy godzinnych rymowankach.

Zadajecie sobie na pewno pytanie co to jest ten Questing??? Otóż  jest to nowa forma turystyki XXI wieku, polegająca na aktywnym odkrywaniu dziedzictwa regionalnego m.in. kulturowego, przyrodniczego i regionalnego oraz jest to przede wszystkim zabawa łącząca elementy harcerskich podchodów i gier terenowych, której zwieńczeniem jest odnalezienie skarbu – najczęściej pieczątki , którą  znajduje się  po przejściu i rozwiązaniu całego Questu.

Jest to super rozwiązanie dla szkół , dla turystów ,  którzy sami bez przewodnika w swoim tempie odkrywają to co ludzie z danego regionu ,w którym tworzony jest Quest chcą im pokazać.

Nasze szkolenie wyglądało następująco: w czwartek po południu trenerzy Ouestingu w Staniszczach Małych szkolili nas teoretycznie, w piątek  z rana biegaliśmy po Staniszczach  gdzie wyznaczaliśmy trasę oraz zapisywaliśmy wszystkie szczegółowe punkty na tej trasie , potem układaliśmy jakąś sensowna kolejność  by na jej podstawie można było ułożyć  najlepiej rymowanką to gdzie i jak uczestnik questu ma iść by przejść całą trasę i zdobyć skarb. W sobotę natomiast o godz. 5.00  rano w grupie 30-osobowej pojechaliśmy do Bałtowa  w świętokrzyskie – stolicy Questingu. Tam już w praktyce przeszliśmy aż 5 Questów,(wstępnie mieliśmy wykonać 3) i możecie nam wierzyć że wszyscy mieliśmy serdecznie dość.

Rozwiązywaliśmy   Questy  o takiej tematyce:

1.Druckich- Lubeckich historia rodowa  -   historyczny

2.Tajemnice bałtowskiej księżnej  – historyczny

3.Ukryte skarby Kamiennej  – turystyczny

4.Niezwykłe tajemnice dinozaurów – turystyczny na terenie Juraparku

5.Śladami historii w żydowskim jarze – piękny quest raz spacer głębokim jarem za chwilę z wysokości panorama na całą okolicę

Potem jeszcze prawie dwugodzinne dalsze szkolenie i wyjazd do domu o 20.00. W Rzędowicach „ padnięci  jak muchy” byliśmy 30 minut po północy

Czy było warto ???  Wiem ,że tak . W woj. Opolskim ta forma turystyki jest jeszcze mało rozwinięta . Staniszcze  Małe napisały projekt na 17.000, są już po szkoleniu i teraz będą układać w najbliższych miesiacach tekst na podstawie tego co  w piątek wyznaczyliśmy .Inauguracja ma być podczas festynu nocy świętojańskiej w czerwcu 2014 r. Oni to robią za duże pieniądze ,ze szkoleniami najlepszych trenerów, my spróbujemy zrobić to sami – wiem czym się to je, trasę też wstępnie wiemy jak poprowadzić, potrzebuję tylko czasu, dobrych pomysłów, pomocy Pani Eli pod wględem historii i dobrych dni do rymowanek . Jak kiedyś zobaczycie nas po wsi biegających w różne strony , liczących kroki to znaczy ,że  z nami dobrze tylko kombinujemy z napisaniem Questu.

Nie obiecuję na 100 % że wyjdzie, ale na 99%   będę próbowała. Tak wiele ludzi jeżdzi przez Rzędowice na rowerach, to byłaby dla nich super zabawa , a my moglibyśmy się pochwalić naszymi ważnymi miejscami. Każdy dom ma prawie kogoś zagranicą. To i dla nich jak ich zaprosicie do zabawy będzie frajda.Mamy agropensjonat ZACISZE – więc i tu odwiedzajacy będą mogli z tego korzystać. Quest można zrobić wszędzie: w lesie ucząc się gatunków drzew, na polu, może być o historii, o ciekawych zawodach. Jest to przede wszystkim super sprawa dla wsi, gdzie niby nic nie ma , a jak się potem okazuje jest mnóstwo ciekawych rzeczy i rozwiązań.Na początku zrobimy jeden, ale zawsze można pisac dalej. To naprawdę wciąga.  Zdaję sobie sprawę ,że może dziś wiele z tego nie rozumiecie, ale uważam ,że będą na terenach naszego sołectwa bawili się ludzie w turystykę XXI wieku .

 Czekam także na Wasze propozycje, pytania, będę także potrzebowała ludzi z czasem do przetestowania trasy, bo to co dla nas może być oczywiste jak znamy nasz teren to już dla kogoś kto przyjedzie z zewnątrz wcale tak być nie musi. Dlatego tak ważne jest potem przejście  całej trasy z rozwiazaniem wszystkich zagadek, utworzeniem hasła i zdobyciem pieczątki przez osoby najlepiej zupełnie obce ,które nie znaja Rzędowic i muszą trasę przemierzyć kierując się tylko tym co jest napisane w tekście , a my tylko z tyłu jako obserwatorzy zapisujący ewentualne niedociągnięcia by móc je poprawić i oddac już dla naszych przyszłych uczestników zabawy Quest z idealnie poprowadzona trasą.


Comments are closed