W środę 28.11.2012r firma Windprojekt zorganizowała wycieczkę do miejscowości Wolbórz, który leży w woj.łódzkim w powiecie piotrkowskim. Głównym celem wyprawy było spotkanie z władzami Gminy Wolbórz oraz wizytacja przy wiatrakach. Zaproszenie otrzymali wszyscy radni, sołtysi Rzędowic, Warłowa i Szemrowic oraz władze naszej gminy.
Pojechało bardzo mało osób, a szkoda – bo była to zupełnie niezobowiązująca krótka wycieczka, z której osoby w niej uczestniczące przywiozły na pewno nowe doświadczenia i spostrzeżenia , tym bardziej ,że elektrownia wiatrowa to sprawa rozwojowa w naszej gminie i im mamy szerszą wiedzę tym lepiej.
Firma Windprojekt poprosiła mnie 2 dni przed wycieczką , żebym zabrała ze sobą jeszcze 2-3 osoby . Ja pojechałam , bo przy wiatrakach jeszcze nigdy tak blisko nie byłam oraz pojechali ze mną z Rzędowic również dwaj panowie : pan Gerard Sacha i Piotr Maroń i za to im dziękuję.

Po przyjeżdzie do Wolborza ok. 11.15 spotkaliśmy się niezwykle energiczną panią Burmistrz Elżbietą Ościk, która towarzyszyła nam podczas całego naszego pobyty w ich gminie oraz panią Skarbnik. Usłyszeliśmy jak im się współpracowało i dalej współpracuje z firmą Windprojekt ( w gminie stoją 2 wiatraki , kolejne 12 szt. w najbliższym czasie firma będzie stawiać), jakie są wpływy do budżetu gminy z podatku od wiatraka, jakie były i są reakcje mieszkańców.
Około 12.30 przez godzinę zostało nam pokazane w wielkim skrócie bogactwo Wolborza.
- byliśmy na placu Jagiełły , gdzie stoi popiersie ich mieszkańca Andrzeja Frycza Modrzewskiego,
- zwiedziliśmy Pożarnicze Centrum Historyczno – Edukacyjne Ziemi Łódzkiej. W nim wystawy pożarnicze oraz wystawę starego sprzętu pt „W zagrodzie chłopskiej XX w”.
- z zewnątrz oglądnęliśmy zespół pałacowo-parkowy biskupów kujawskich.

Następnie pojechaliśmy pod wiatraki ,potem do dwóch gospodarzy- do jednego, na którego polu stał wiatrak oraz do drugiego , który z korzyściami nie miał nic wspólnego , a mieszkał w bliskim sąsiedztwie wiatraka, by zadać im różnego rodzaju pytania. O 16.00 wyjeżdżaliśmy do domu.

Ja osobiście cieszę się ( a wiem ,że bardzo dobre wrażenie z wycieczki odnieśli wszyscy uczestnicy),że mogłam w niej uczestniczyć. Na pewno w jakimś stopniu jestem mądrzejsza o wiedzę na temat wiatraków i nie tylko.

Ale w dalszym ciągu uważam ,że należałoby jechać do jakiejś miejscowości, gdzie są wiatraki z zupełnego zaskoczenia, przede wszystkim mieć czas i popytać większą ilość ludzi o ich zdanie – bez powiadamiania i udziału firmy Windprojekt.
Wtedy myślę, że przekonalibyśmy się już tak bardziej zdecydowanie na tak lub na nie.


Comments are closed