W dniach 12-14.09.2014 roku uczestniczyłam w podróży studyjnej do LGD „Żywiecki Raj ” biorąc udział w dobrych praktykach zrealizowanych w ramach programu LEADER. W podróży wzięło udział 7 gmin , z każdej gminy po 6 osób. Z naszej Gminy pojechało trzech sołtysów: ja, Dorota Maleska z Kocur oraz Norbert Przybyła z Bzinicy Starej wraz z małżonkami, ponieważ to także liderzy organizacji a przede wszystkim osoby które są najbliżej nas , najbardziej nas wspierają i wspólnie z nami ciągną te sołectwa do przodu.

1 2 4 5 6 8 7 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24

Co tam robiliśmy?

Trochę zwiedzaliśmy, trochę uczyliśmy się , ale przede wszystkim wszędzie podglądaliśmy co grupie do której jechaliśmy udało się zrobić wykorzystując przede wszystkim środki unijne.

A to zwiedziliśmy

-  Kurną chatę Kawuloka w Istebnej z 1863 r. z  instrumentami pasterskimi, na których grę prezentował kustosz chaty, niesamowicie dowcipny młody człowiek -ślązak roku 2010 Janko Macoszek  ,muzeum Koronki w Koniakowie z Izbą Pamięci Marii Gwarek, która była najwybitniejszą koniakowską koronczarką- tam o koronkarstwie opowiadała nam jej synowa.  Widzieliśmy największą koronkę koniakowską wpisaną 2 lata temu do Księgi Rekordów Guinessa. Byliśmy na  Trójstyku -miejscu styku trzech państw: Polski, Czech i Słowacji. Dokładnie środek  znajduje się w głębokim jarze.

W sobotę zwiedzaliśmy Etnopark w Ślemieniu ze starymi chatami młynarza, kowala, aptekarza, zielarki, a także tam mieliśmy praktyczne zajęcia pt „Nie tylko garnki lepią”,zdobienie tradycyjnych zabawek ludowych oraz ” Od ziarenka do chleba”. Po południu zwiedzaliśmy muzeum browaru żywieckiego, rozwiązywaliśmy Quest w Milówce oraz częstowaliśmy się ciastkami -GOLCÓWKI- którymi Milówka się promuje , jako miejscowość z której pochodzą Łukasz i Paweł Golec.

Niedziela to wjazd kolejką linowo-terenową na Górę Żar ,by najpierw zwiedzić ją z góry , a potem zwiedzić elektrownię szczytowo-pompową z dołu , a w zasadzie w głębi podziemi Góry Żar. To jedyna podziemna elektrownia w Polsce. Już na deser tak całkiem relaksowo rejs statkiem po jeziorze żywieckim.

Było super , warto uczestniczyć w takich wyjazdach przede wszystkim na kontakt i integrację z innymi działaczami.  W tym roku dużo rozmawialiśmy o problemach z jakimi musimy się zmierzyć, o dobrych stronach naszej pracy społecznej. Porównywaliśmy gminę Dobrodzień z innymi ościennymi gminami . Porównanie wypadło różnie – w jednych sprawach lepiej , w innych gorzej. Wszyscy borykają się z problemami. Zdecydowanie prężniej działają sołectwa , gdzie są parafie, szkoły- tam jest po prostu więcej pomysłów , każda instytucja robi  osobno coś dobrego co razem tworzy jedną fajną całość.

 Jednym słowem , nie można zważać na problemy- małymi kroczkami zawsze do przodu…

 

 


Comments are closed